Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

"Najgorzej od 25 lat". Przewoźnicy protestowali w Lublinie

OPRAC.:
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Około 30 autokarów wzięło w środę udział w demonstracyjnym przejeździe ulicami Lublina. Przewoźnicy chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na trudną sytuację, w jakiej się znaleźli w związku z epidemią koronawirusa. - Nie mamy szans na zarabianie. Wiele firm będzie zmuszonych ogłosić upadłość – tłumaczyli uczestnicy akcji.

Przewoźnicy w środę spotkali się z dziennikarzami pod Areną Lublin.

- Mam firmę od 1995 roku i tak złego okresu nie pamiętam – podkreślał Marek Ślebocki. Jak mówił - wspólnie z synem prowadzi firmę Sand-Mark, posiadającą 40 autokarów. Zatrudniają 54 osoby. - Mieliśmy np. umowy z biurami turystycznymi i zaplanowanych 18 wyjazdów zagranicznych: Hiszpania, Włochy, Chorwacja. Poza tym zlecenia na przewozy do Izraela. Wszystko zostało wstrzymane. W kwietniu i maju nie miałem żadnego zlecenia, w czerwcu – dwa czy trzy kursy i to wszystko – opisywał Ślebocki.

Monika Kowalczyk, właścicielka biura podróży a także kierowca autokaru podkreślała, że sytuacja jest bardzo ciężka. - Pamiętajmy, że koronawirus zastał przewoźników po zimie, czyli w okresie częściowo martwym, nie mieli więc zapasów gotówki. A teraz banki odmawiają kredytów. W dramatycznej sytuacji są ci, którzy pożyczyli pieniądze na autokary, a teraz nie mają z czego zapłacić rat. Połowa autokarów została czasowo wyrejestrowana i stoi - wyliczała Kowalczyk.

Co z tarczą antykryzysową, mającą pomagać przedsiębiorcom poszkodowanym przez epidemię? - To za mała skala wsparcia. Poza tym - nie każdy może na nie liczyć, nie każdy spełnia kryteria - mówiła Kowalczyk.

- Transport pasażerski został mocno dotknięty przez pandemię koronawirusa. Panujący strach klientów doprowadził do tego, że branża autokarowa nie ma już w tym roku szans na zarabianie. Większość przewoźników za chwilę będzie musiała ogłosić upadłość - oceniała Katarzyna Wierzbicka z Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych.

Akcje, podobne do tej, jaka odbyła się w Lublinie, prowadzone były w środę w kilku dużych miastach w całej Polsce.

- Chcemy zwrócić uwagę na naszą dramatyczną sytuację. Celem akcji jest poinformowanie społeczeństwa i urzędników o naszej sytuacji, a także chęć zaapelowania o pomoc – dodała Marta Witkowska z PSPA.

Czego oczekują przewoźnicy? Proszą o pomoc w utrzymaniu pracowników w postaci dopłat do pensji minimalnej oraz całkowite pokrycie lub umorzenie składek ZUS dla branży do końca 2020 roku. Proponują także dopłaty do autokarów do końca roku w formie subwencji bezzwrotnej.

Jak mówiła w środę Marta Witkowska, w Ministerstwie Rozwoju trwają rozmowy na temat tych postulatów. - Obawiam się jednak, czy na pomoc nie jest już za późno, czy wiele firm nie upadnie, zanim rozwiązania wejdą w życie - mówiła Monika Kowalczyk.

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski