Skargi do ZTM Lublin. Mieszkańcy z Szerokiego marzli na przystanku, bo „3” nie przyjechała

MS
Skargę do ZTM w sprawie wypadających z rozkładu kursów autobusu nr 3 napisała Maria Dudziak, przewodnicząca zarządu dzielnicy Szerokie.

Impulsem do napisania skargi do Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie były zastrzeżenia do obsługi linii nr 3 w dniu 4 stycznia. Maria Dudziak, przewodnicząca zarządu dzielnicy Szerokie, pisze, że na przystanek przy Ogrodzie Saskim nie podjechała „trójka” obsługująca następujące kursy o godz. 12.37, 13.07, 13.37, a autobus z godziny 13.52 przyjechał z opóźnieniem. - Dlaczego autobusy na wszystkich innych liniach podjeżdżały na przystanek w miarę zgodnie z rozkładem, ba były nawet z oznaczeniem „pojazd zastępczy”. A na linii nr 3 nie może być „pojazdów zastępczych”? - czytamy w piśmie do ZTM Lublin.

Co na to ZTM Lublin, który sprawuje nadzór nad przewoźnikami? - W poniedziałek, 4 stycznia, uległy awarii trzy pojazdy obsługujące linię nr 3, jeden należący do przewoźnika PKS Zielona Góra i dwa do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Lublinie - potwierdza Justyna Góźdź, rzeczniczka ZTM w Lublinie.

ZTM podaje, że przewoźnicy wytłumaczyli problemy z kursowaniem linii nr 3 niskimi temperaturami powietrza w dniu 4 stycznia. - Dodatkowo przewoźnik z Zielonej Góry wyjaśniał awarię pojazdów otrzymaniem od dystrybutora wadliwego paliwa - dodaje Justyna Góźdź.

Przewoźnicy nie otrzymują zapłaty za kursy, które nie zostały wykonane z ich winy. Dodatkowo muszą oni liczyć się z karami z tego tytułu. Tylko we wrześniu ZTM naliczył kary w wysokości około 12 tysięcy złotych, z czego ponad 9 tysięcy dostał PKS Zielona Góra, około 3 tysięcy złotych MPK Lublin i 250 złotych firma Irex.

Autorka skargi dotyczącej autobusów linii nr 3 zwróciła także uwagę na to, że elektroniczne wyświetlacze na przystankach wprowadzały w błąd, nadal informując o przyjeździe autobusów, których ostatecznie nie było.

- W przypadku kiedy pojazd uległ awarii, ale jeszcze nie został wylogowany z sytemu, wyświetlacz przez pewien okres może pokazywać planowany czas odjazdu - tłumaczy rzeczniczka ZTM Lublin.

Wideo

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janosik
Powinieneś wiedzieć że zmiana ustroju i rozwój technologi działa odwrotnie niż ci się wydaje i ktoś cię ogłupił mówiąc że masz prawo.
Korki w mieście i elektronika w pojazdach to wynik tego.
A,masz prawo tylko umrzeć i to że PRL się skończył może ci tylko w tym pomóc.
R
Ruben
Akurat z Wrotkowa z dojazdem problemu nie ma.Trolejbusy w miarę sensownie sobie radzą z mrozami.Zapytaj lepiej ile musieli czekać mieszkańcy terenów do których twoja rozpamiętywana 17 miała ich dowieźć i jej nie było.
z
zenek
marne zarobki to i nie ma kierowców rezerwowych. Przeszkolić biuro Mpk MKK i ZTM niech siadają za fajere
m
mieszkaniec szerokiego
Trzeba wychodzić na kursy oznaczone literą X. One przyjeżdżają zawsze.
m
mieszkaniec szerokiego
Z godzin podanych w artykule wynika że kursy te były obsługiwane autobusami niskopodłogowymi. Co sugeruje że wypadły nowe autobusy. Ja codziennie rano o 7 jeżdżę do pracy starym wymalowanym gratem. I to dosłownie jeżdżę, bo nie było jeszcze tak, żeby nie przyjechał. Czasami też nim wracam i też przyjeżdża, nawet punktualnie.
a
as
Bo najlepiej jak sąsiad sąsiadowi będzie w okno zaglądał. ;)
J
Jan bez ziemi
O wypraszam sobie PRL nadal żyje.
tow. prokurator Piotrowicz.
J
Jarek
Całkowicie nie rozumiesz sensu istnienia komunikacji publicznej. Tu nie ma "nikomu niepotrzebnych linii". Kalkulacja ekonomiczna jest drugorzędna wobec funkcji społecznej, czyli zapewnieniu transportu zbiorowego, nawet z mało zaludnionych okolic miasta i podmiejskich. A że czasem faktycznie mamy dwa-trzy bloki w szczerym polu - to jest wina władz miasta, które nie mają żadnej koncepcji rozwoju obszarowego Lublina. Deweloperzy budują, jak chcą. Zamiast zagęszczać centrum i dotychczasowe dzielnice, gdzie jest mnóstwo niewykorzystanych terenów, łatwiej kupić kawałek pola, zbudować tam blok a o dojazd, media, komunikację niech się martwi miasto.
c
cc
ty nie komunistyczna ŚWINIO!!!!Po co ćwoku piszesz inwektywy na tym forum?Piszesz to przed czy po spowiedzi i komunii św.?
p
pasażer lini 3
Były awarie i niskie temperatury powietrza . Za to przewożnicy zostali ukarani . A jaką karę i kto z ZTM poniesie za wadliwe wyświetlacze wprowadzające w błąd pasażerów , którzy mogli pojechać innymi autobusami , a tak czekali na ową "3" . Prosimy o wyjaśnienie panią Gużdż .
a
as
Będąc na studiach też wolałem przejść się na piechotę niż czekać na autobus. Godzina i byłem w domu. Czekanie na przystanku i późniejsza jazda autobusem zajmowała dużo więcej czasu.
Obecnie komunikacją miejską jeżdżę raz na rok. Wolę 10 minut stać w korku niż 20 minut na przystanku.
.
Czyli nasza komunikacja to odpicowane dno, autobusy tylko opaćkane w futurytyczne malowanie. A czy ktoś wie czy jeździł super elektryczny autobus, najnowszy zakup MPK na nikomu niepotrzebnej linii za nasze pieniądze ??
a
adam
Ludzie płacą, więc mają prawo wymagać, by autobusy przyjeżdżały punktualnie! Dzięki takim nieudacznikom jak Ty, którzy zgadzają się na partaninę (bo kiedyś było gorzej), nigdy w tym kraju nie będzie lepiej.
a
as
I nikt nie przekona mnie do komunikacji miejskiej.
Widzę, że od 15 lat nic się nie zmieniło. Autobusy nadal wiecznie spóźnione lub nie przyjeżdżają w ogóle. Do tego podwyżki biletów i zmiany w kursach takie jak zmiana trasy linii 17 dzięki czemu wielu mieszkańców Wrotkowa nie ma czym do pracy dojechać.
j
ja
Na szczęście nie muszę korzystać z komunikacji miejskiej. W czasach kiedy musiałem, jeśli tylko nie musiałem gdzieś zdążyć na czas, wolałem przejść na piechotę, czasem zabierało to godzinę, ale i tak wolałem. Komunikacja publiczna bez metra albo szybkiej kolei miejskiej nigdy nie będzie sprawna. Wieszanie wyświetlaczy i kupowanie nowych autobusów nic nie zmieni.
Dodaj ogłoszenie