Strzały na Felinie. Pocisk roztrzaskał okno. Czytelniczka: - Ktoś bawi się w myśliwego?

Piotr Nowak
Piotr Nowak
- Nagle usłyszeliśmy z mężem uderzenie o szybę. Początkowo myśleliśmy, że ktoś rzucił w okno kamieniem, ale huk był tak potężny że zaczęliśmy szukać uszkodzenia na oknie. Okazało się, że był to postrzał - mówi pani Magdalena, mieszkanka bloku przy ul. Zygmunta Augusta
- Nagle usłyszeliśmy z mężem uderzenie o szybę. Początkowo myśleliśmy, że ktoś rzucił w okno kamieniem, ale huk był tak potężny że zaczęliśmy szukać uszkodzenia na oknie. Okazało się, że był to postrzał - mówi pani Magdalena, mieszkanka bloku przy ul. Zygmunta Augusta Czytelniczka Magdalena
- Ktoś biega po osiedlu i bawi się w myśliwego - skarży się mieszkanka Felina. Sprawą zainteresowała policję. - Będziemy starali się wyjaśnić tę sprawę - zapowiada rzecznik lubelskiej komendy.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek około godz. 2 w nocy. Pani Magdalena wietrzyła sypialnię przed położeniem się spać. Po około 10 minutach podeszła do okna, żeby je zamknąć.

- Zdążyłam od niego odejść i nagle usłyszeliśmy z mężem uderzenie o szybę. Początkowo myśleliśmy, że ktoś rzucił w okno kamieniem, ale huk był tak potężny że zaczęliśmy szukać uszkodzenia na oknie. Okazało się, że był to postrzał - mówi pani Magdalena, mieszkanka bloku przy ul. Zygmunta Augusta

Pocisk przebił zewnętrzną warstwę szkła i uszkodził drugą. Najprawdopodobniej był to śrut wystrzelony z wiatrówki. Następnie pocisk odbił się i upadł w trawę. Nie udało się go odnaleźć. Ostatecznej wersji nie sposób ustalić bez analizy balistycznej.

- Na szczęście kula nie przebiła drugiej szyby, roztrzaskała okno tylko od zewnątrz. Obserwowaliśmy co się dzieje za oknem i zauważyliśmy że ktoś namierzał laserem różne obiekty. Wezwaliśmy policję – wyjaśnia Czytelniczka.

- Policjanci opatrolowali teren, ale więcej tego typu wystrzałów nie było - mówi kom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Informacja o tym zdarzeniu została przekazana dzielnicowemu. Będziemy się starali wyjaśnić tę sprawę - dodaje funkcjonariusz.

W środę mąż pani Magdaleny zgłosił sprawę na komisariat. - Mąż widział zieloną kropkę lasera na kocie. Być może ktoś nie trafił w zwierzę i ze złości strzelił w moją stronę? Nie wiem, ale chciałam aby państwo ostrzegli mieszkańców, bo ewidentnie ktoś na naszym osiedlu bawi się w „polowanie”. Nie może być tak, że ktoś biega po osiedlu i strzela w okna - alarmuje Czytelniczka.

Strzelają do ludzi i zwierząt
W maju do komendy policji w Białej Podlaskiej zgłosił się świadek postrzelenia kota z wiatrówki. Mundurowi natrafili na trop 64-latka. Podczas przeszukania jego mieszkania znaleźli wiatrówkę i śrut. Mężczyzna przyznał, że strzelał do zwierząt, bo chciał je odstraszyć od hodowanych przez siebie gołębi. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Za strzelanie z wiatrówki do ludzi i posiadanie broni lubelski sąd skazał 22-letniego Adama W. W nocy z 1 na 2 sierpnia 2018 r. mężczyzna miał wystrzelić w stronę siedmioro młodych ludzi, którzy zakłócali ciszę nocną. 19-latka została raniona w okolice oka. 22-latka zatrzymała policja. W 2019 r. usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie