Szpitale z lubelskiego pozywają NFZ do sądu

Gabriela Bogaczyk
W lipcu 2015 roku personel centrum onkologii protestował przed siedzibą NFZ w Lublinie z powodu braku kontraktów
W lipcu 2015 roku personel centrum onkologii protestował przed siedzibą NFZ w Lublinie z powodu braku kontraktów Małgorzata Genca/Archiwum
Udostępnij:
Dziewięć szpitali z województwa lubelskiego walczy z NFZ o zapłatę za nadwykonania. Chodzi o 50 milionów złotych.

Sprawy sądowe dotyczą nadwykonań za lata 2009 - 2013 w dziewięciu różnych szpitalach z naszego województwa.

- Obecnie z tytułu nadwykonań toczy się w sądzie 9 spraw na łączną kwotę 50 milionów złotych - potwierdza Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka prasowa lubelskiego NFZ.

Szpital przy ul. Jaczewskiego domaga się od NFZ zapłaty za nadwykonania od 2010 roku do dziś. Chodzi o 50 mln złotych. Nie wszystkie z tych roszczeń trafiły już do sądu.

- Obecnie toczy się tylko jedna sprawa, z 2010 roku - precyzuje Krzysztof Skubis, z-ca dyrektora ds. ekonomicznych i administracyjnych w SPSK4. - Nadwykonania za kolejne dwa lata udało się rozliczyć w formie ugody z NFZ. Z kolei sprawy z 2013 i 2014 roku są obecnie zawieszone, ale prawdopodobnie ponownie trafią na drogę sądową.

Nadwykonania dotyczą głównie oddziałów intensywnej terapii oraz kardiologii. - Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli odesłać do domu na przykład pacjenta ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi - wyjaśnia Skubis. - Stąd te nadwykonane procedury medyczne, które wykraczają ponad umowę z NFZ.

Zastępca dyrektora ds. ekonomicznych i administracyjnych w SPSK4 przyznaje, że gdyby fundusz regularnie płacił za nadwykonania, to placówka miałaby pieniądze np. na potrzebne inwestycje czy podwyżki dla personelu.

- Zapewniłoby to nam płynność finansową i zmniejszyło zobowiązania wymagalne - dodaje Krzysztof Skubis.

Nadwykonania w szpitalu przy alei Kraśnickiej od 2011 roku wynoszą 45 mln złotych.

- Musimy dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Udało nam się podpisać ostatnio porozumienie z NFZ. Do końca marca fundusz ma nam wypłacić 3,5 mln zł za nadwykonania z 2011 i części 2012 roku - informuje Gabriel Maj, dyrektor szpitala przy alei Kraśnickiej i przyznaje, że NFZ płaci bez problemu za nadliczbowe procedury medyczne, które ratują życie.

- Jednak planowane przyjęcia są przesuwane ze względu na pierwszeństwo nagłych przypadków. Stąd powstają te „planowe” nadwykonania, za które NFZ nie chce płacić - dodaje dyrektor.

Nadwykonania w szpitalu w Zamościu osiągają co roku kwotę ok. 10 milionów złotych.

- My również od lat pozywamy NFZ do sądu. Tylko w ten sposób możemy odzyskać chociaż część pieniędzy - przyznaje Ryszard Pankiewicz, rzecznik szpitala w Zamościu.

Z kolei szpital w Chełmie właśnie prowadzi z NFZ negocjacje za nadwykonania z 2014 roku.

- Sięgnęły one 4 milionów złotych. Mam nadzieję, że uda się szybko załatwić tę sprawę. Nad-wykonania za 2015 rok wynoszą u nas 5 mln zł - wylicza Jacek Buczek, dyrektor szpitala w Chełmie.

Fundusz wyjaśnia, że regularnie wywiązuje się z wartości kontraktu zawartego z poszczególnymi szpitalami.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

i
ib
Mysle ze napewno i to niemale,dlaczego wiec dezorganizuje prace szpitali nie wyplacajac naleznych pueniedzy ? Czeka na wyrok sadu ? Najwyzszy czas skonczyc z tego typu procederem.NFZ trzyma pieniadze na kontach ,procencik rosnie a szpitalom rosnie zadluzenie.Ta instytucja nie wniosla nic dobrego ,nalezy ja zlikwidowac.
N
NFZ jest po to aby płacić
Ta instytucja ma tylko jeden cel istnienia. Płacić za nasze leczenie z naszych podatków, jeśli tego nie robi wysłać prezesów na zieloną trawę niech sprzątają ulice.
o
obsrwator życia
Prywatne parkingi które holują samochody i wraki domagają się milionów za to że na placu stały wraki
a
adam
I powrócić do czegoś co funkcjonowało latami i mniało sie dobrze,czyli do opłacania szeroko pojętej służby zdrowia z budżetu centralnego,a nie tak jak teraz z budżetu województwa.A wtedy skończy sie problemy z płaceniem pieniędzy za tak zwane nadwykonania szpitalom,a wyjdzie to na zdrowie nie tylko pacjentom ale całej służbie zdrowia.
a
awe
zadanie wykonane trzeba zapłacić a nie niszczyć szpitale
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie