Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Trolejbusy z 20-minutowym opóźnieniem. "Kierowcy muszą odbyć ustawową przerwę"

Adrianna Romanek
Adrianna Romanek
To nie do pomyślenia, żeby w taki mróz trzeba było czekać blisko pół godziny na autobus - grzmi oburzony Czytelnik.
To nie do pomyślenia, żeby w taki mróz trzeba było czekać blisko pół godziny na autobus - grzmi oburzony Czytelnik. Łukasz Kaczanowski
To nie do pomyślenia, żeby w taki mróz trzeba było czekać blisko pół godziny na autobus - grzmi oburzony Czytelnik.

Opóźnienia komunikacji miejskiej w Lublinie

Z redakcją Kuriera Lubelskiego skontaktował się oburzony Czytelnik, który skarży się na lubelską komunikację miejską. Pan Tomasz, który od poniedziałku do piątku jeździ do pracy tą samą linią, narzeka na opóźnienia autobusów i trolejbusów.

- Sytuację, że autobusy nie przyjeżdżają o określonej godzinie są nagminne. Ostatnia z nich miała miejsce w środę (6 grudnia) na przystanku Roztocze 01 w kierunku Mełgiewskiej. Trolejbus 150, który powinien podjechać na przystanek autobusowy o 8:35, miał aż 20 minut opóźnienia - grzmi pan Tomasz.

Czytelnik podkreślił także, że trolejbus linii 150 chwile wcześniej ma przystanek końcowy - os. Poręba 01, w związku z czym do pokonania odcinka na przystanek - Roztocze 01 ma zaledwie kilometr prostej drogi.

- Jak to możliwe, że autobus, który chwilę wcześniej ma przystanek końcowy, podjeżdża z takim opóźnieniem? Rozumiem, że w godzinach szczytu zdarzają się korki, i autobusy z tego powodu się spóźniają, jednak po godzinie 8 ulice są już przejezdne. Dodatkowo warunki na drogach tego dnia były naprawdę dobre. Ulice były odśnieżone, a śnieg nie padał przecież już od kilku dni - dodaje.

Czytelnik zaznaczył także, że na tym konkretnie przystanku większość autobusów zaraz kończy swoją trasę i nie ma nawet możliwości przesiąść się w inną linię, by dojechać do centrum.

- Według mnie jest to nie do pomyślenia, żeby w taki mróz trzeba było czekać blisko pół godziny na autobus. Nie dość, że potwornie zmarzłem, to jeszcze spóźniłem się do pracy. Bilety ciągle drożeją, przepełnione autobusy jeżdżą coraz rzadziej, a z cudem graniczy to, żeby któryś z nich przyjechał na czas - mówi Czytelnik.

W związku z tym skontaktowaliśmy się z rzecznikiem prasowym Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie, który potwierdził, że poranny kurs linii nr 150 był zrealizowany z 19-minutowym opóźnieniem.

- Powodem takiej sytuacji były warunki drogowe – wzmożony ruch uliczny i lokalne oblodzenia sieci trakcyjnej (szadź, która osadzając się na trakcji trolejbusowej, powodowała trudności i ograniczała pobór prądu z sieci) - poinformowała Monika Fisz.

Dodatkowo kierowcy w czasie pracy muszą odbyć ustawowo przysługującą im przerwę.

- Pamiętajmy, że pojazd realizując dany rozkład jazdy z opóźnieniem czasami nie jest w stanie „odrobić” tego czasu chociażby z uwagi na ustawową i niezbędną przerwę kierowcy, która odbywa się bez uwzględnienia opóźnienia - dodaje Fisz.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski