Tydzień czekania na wynik testu na koronawirusa. „Człowiek prędzej wyzdrowieje, zanim dowie się, że był zakażony”

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
unsplash.com / zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
- Podejrzewam, że gdyby nie mój upór i determinacja, to do dzisiaj bym nie wiedział, że jestem zakażony - opowiada Czytelnik. Sprawę komentuje wojewoda lubelski, który przekonuje, że od poniedziałku ten problem powinien zniknąć, bo Urząd Wojewódzki przejmuje koordynację nad system laboratoryjnym.

Nasz Czytelnik objęty został kwarantanną po tym, jak w szkole, do której chodzi jego dziecko wykryto zakażenie u jednej z nauczycielek.

- Zacząłem się źle czuć. Pojawiła się gorączka, łamanie w kościach, ból gardła. Lekarz rodzinny skierował mnie w czwartek na test w kierunku koronawirusa. W piątek przyjechała karetka wymazowa. Kwarantanna kończyła mi się w poniedziałek, więc mógłbym wrócić do pracy, ale wyniku dalej nie było. Lekarz wypisał mi zwolnienie lekarskie - relacjonuje mężczyzna.

W środę Czytelnik zaczął „śledztwo" na własną rękę. Wykonał setki telefonów. Dowiedział się, że jego próbka trafiła do laboratorium Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. - Tam mi powiedzieli, że test już wykonali, ale nie mogą wprowadzić go do systemu. Dlatego przekazali go w wersji papierowej do sanepidu, chyba za pomocą skanu lub kuriera. Z kolei w sanepidzie, odpowiedzieli mi, że nie mają wciąż mojego wyniku - relacjonuje Czytelnik.

W piątek, tydzień po pobraniu wymazu, wynik testu znalazł się w bazie. To był wynik pozytywny.

- Siedem dni oczekiwania to naprawdę dużo. Podejrzewam, że gdyby nie mój upór i determinacja, to do dzisiaj bym otrzymał wyniku. Ja wiem, że wszyscy mają teraz dużo pracy, ale prędzej człowiek wyzdrowieje, zanim dowie się, że był zakażony. Teraz znajduję się na izolacji domowej. Lepiej się już czuję, ale jeszcze mam problem z płytkim oddechem - mówi mężczyzna.

Wojewoda tłumaczy, że takie sytuacje pojawiają się wtedy, gdy wskazane przez lekarza rodzinnego czy szpital laboratorium nie jest w stanie wykonać badania i przekazuje próbkę dalej do innego laboratorium. W tym przypadku próbka trafiła do RCKiK.

- Problem polega na tym, że dane laboratorium widzi w systemie EWP tylko te próbki, przy których lekarz kierujący na test, wybrał to konkretne laboratorium. Tak więc np. laboratorium RCKiK nie ma dostępu w systemie do próbek, które zostały skierowane wcześniej w inne miejsce. Aby wynik wprowadził RCKiK, to laboratorium musiałoby się skontaktować z danym lekarzem, aby przekierował próbkę do RCKiK, i wtedy można by dokonać wpisu wyniku - tłumaczy Lech Sprawka, wojewoda lubelski.

I dodaje, że przez ostatnie trzy dni koordynatorzy wymazówek wspomagali RCKiK w tego typu sytuacjach. Wojewoda zaznacza, że ten problem od poniedziałku przestanie funkcjonować dzięki wprowadzeniu nowego sposobu koordynacji laboratoriów na poziomie Urzędu Wojewódzkiego.

- Założenie wprowadzenia tej zmiany jest takie, żeby od pobrania próbki wynik pojawiał się w bazie nie później niż w ciągu półtorej doby. Nieskoordynowana obecnie praca laboratoriów powoduje, że w SOR-ach, ale również w szpitalach I poziomu jest w tej chwili zablokowany ruch pacjentów, nie odbywa się w sposób płynny. Zdarzają się sytuacje, że karetki muszą oczekiwać na przyjęcia pacjentów. Musimy ten problem w ciągu dwóch najbliższych dni definitywnie rozwiązać – podkreśla Lech Sprawka.

Czekamy na Wasze historie. Jeśli chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami, zgłosić interwencję, opowiedzieć o przeżyciach związanych z pandemią, piszcie na adres: [email protected] lub dzwońcie pod numer: 504 058 068.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie