W Lublinie jest nowy mural. Zdobi blok przy Wiercieńskiego i upamiętnia bohatera

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Łukasz Kaczanowski
Udostępnij:
Mieszkańcy bloku przy ul. Wiercieńskiego 5 chcieli nadać okolicy trochę koloru. Wpadli więc na pomysł namalowania muralu. Przedstawia widok na Stare Miasto, a w tle ma historię z powstania styczniowego.

Mural jest doskonale widoczny z cmentarza przy ul. Lipowej i znajduje się przy jednym z wejść. Nie jest to przypadkowa lokalizacja.

– Chcieliśmy okolicę cmentarza rozjaśnić i ubarwić oraz nadać ulicy urok – mówi jeden z pomysłodawców muralu Andrzej Partyka, członek Wspólnoty Mieszkaniowej Wiercieńskiego 5. – Mieliśmy do wyboru kilka projektów i wybraliśmy ten, bo chcieliśmy, żeby przedstawiał Lublin.

Zgodę na przeniesienie panoramy Starego Miasta na ścianę na Śródmieściu wydał zarządca bloku, czyli spółka AiZN DOM.

– To zupełnie oddolna inicjatywa. Mural jest w świetnym miejscu i widzą go tłumy ludzi, które odwiedzają cmentarz – przekonuje Leszek Jankowski, prezes zarządu spółki.

Malunek to element projektu „Szlakiem Powstańców Styczniowych” realizowanego przez Stowarzyszenie Łabędź w partnerstwie z Hufcem Pracy 3-18 w Lublinie. Finansuje go Narodowy Instytut Wolności z programu NOWEFIO na lata 2021-2030. Mural to jeden z efektów inicjatywy mającej przypominać, że historia nie musi być nudna i że o lokalnych bohaterach dzieci i młodzież często nie dowiadują się w szkołach. Wcześniej grupa młodych ludzi odwiedziła Nałęczów, z którym związany był Henryk Wiercieński i inni bohaterzy powstania styczniowego. Tam szukali śladów powstańców i zaczęli tworzyć przewodnik turystyczny.

– Szukając informacji o Wiercieńskim, doszliśmy do tego, że dużo czasu spędził w Nałęczowie, więc robiliśmy przewodnik z trasami, będzie w nim pokazana trasa do domu syna powstańca. Chcieliśmy w nim zostawić nawet błędy ortograficzne, które się przydarzyły, bo to dodaje uroku pracy i jest dowodem, że poza stroną graficzną autorstwo przewodnika należy do młodzieży – mówi Lucyna Zając ze Stowarzyszenia Łabędź.

Za namalowanie muralu odpowiedzialny jest artysta posługujący się pseudonimem Aeromat. Lubi pracować ze słuchawkami w uszach, ale na pytanie o to, jakiej słucha muzyki, nie ma jednej odpowiedzi.

– Raz dobrze pracuje mi się przy takiej, drugi raz przy innej – mówi.

Blok przy ul. Wiercieńskiego 5 ozdabiał głównie nocami.

– Za dnia dużo osób mnie zaczepia i ciężko się maluje, a w nocy mam spokój – wyjaśnia. – Projekt powstał w oparciu o zdjęcie, które wykonałem w nocy pod kościołem na Czwartku. Wspólnota chciała je trochę rozjaśnić. Po swojemu przetworzyłem to w głowie i przeniosłem na blok – dodaje Aeromat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Trwa XIV Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW w Gdyni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dorota Olech
Mural w tej formie upamiętnia innego powstańca również pochowanego na Lipowej, Józefata Barszczewskiego. Setnik powstańczy Józefat Barszczewski urodził się na Czwartku i to byla jego mała ojczyzna.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie