Fundacja Życie i Rodzina zarzuca radnemu „bycie na smyczy biznesu śmierci". Margul: Skieruję sprawę do prokuratury

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
- Prezentacja mojego wizerunku obok rozczłonkowanych płodów, oraz pomawianie mnie o, jak cytuję „bycie na smyczy biznesu śmierci" nie może pozostać bez reakcji – przekonuje radny miejski Bartosz Margul (klub Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka). I zapowiada, że złoży zawiadomienie do prokuratury.

- Fundacja Życie i Rodzina złamała granice dobrego smaku i prawo – napisał w środę na swoim facebooku Bartosz Margul, radny miejski z klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka. I dodaje:

- Prezentacja mojego wizerunku obok rozczłonkowanych płodów, oraz pomawianie mnie o jak cytuję „bycie na smyczy biznesu śmierci” nie może pozostać bez reakcji.

Radny Margul poinformował, że przygotowuje zawiadomienie do prokuratury. – W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa - znieważenia funkcjonariusza publicznego - art. 226 par. 1 Kodeksu Karnego – wskazuje Margul.

W środę przedstawiciele Fundacji Życie i Rodzina zorganizowali konferencję na pl. Teatralnym w Lublinie. Dotyczyła petycji w sprawie zaprzestania w Lublinie prac przy opracowaniu i wdrożeniu miejskiego programu in vitro. Taką petycję fundacja w imieniu grupy podmiotów złożyła do ratusza w lutym. W czwartek (21 maja) debatować będą nad nią miejscy radni. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta wnosi, aby uznać tę petycję za niezasadną.

"Radni Klubu Prezydenta Miasto Lublin - Krzysztof Żuk chcą wydać pieniądze Lublinian na biznes in vitro" - pisze Fundacja Życie i Rodzina na swoim profilu na facebooku. I dodaje: "500 osób pod petycją za finansowaniem, 3038 głosów przeciwnych (ponad 6 razy więcej!). Którzy radni są na smyczy biznesu śmierci? Na pewno Bartosz Margul - Radny Rady Miasta Lublin".

Fundacja Życie i Rodzina postuluje, żeby Lublin zaoferował wsparcie, zamiast dla metody in vitro, dla „godziwych i skutecznych metod naprawczej medycyny prokreacyjnej, w tym naprotechnologii”.

- Ponadto prezentacja na Placu Teatralnym zdjęć rozczłonkowanych płodów oraz wożenie ich po mieście na lawecie jest sianiem zgorszenia w miejscu publicznym i naraża dzieci na oglądanie tych gorszących scen, dlatego też skieruję zawiadomienie na Policję z art. 51 Kodeksu Wykroczeń – uzupełnia radny Margul.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Titi, tata

Według "ratusza" radny nie jest osobą publiczną. Jeżeli prokuratura weźmie pod uwagę wcześniejsze twierdzenia "ratusza", to skarżący będzie mógł mieć pretensję tylko i wyłącznie do organu wykonawczego, bez którego zawiadowcy nie miałby żadnej szansy zostać członkiem organu stanowiącego.

Chyba że nagle okaże się, iż w kwestii powoływanie do komisji z dietami radni nie są osobami publicznymi, a jak ktoś pozwoli sobie na wyrażenie opinii o radnych, to nagle są oni funkcjonariuszami za przeproszeniem publicznymi.

Taki rechot historii, która kołem się toczy.

Dodaj ogłoszenie