„Nie sądzę, by Polska 2050 stała się Platformą bis”. Rozmowa z liderem ruchu w województwie lubelskim, Rafałem Maksymowiczem

Tomasz Nieśpiał
Tomasz Nieśpiał
Rafał Maksymowicz, lider Polski 2050 w województwie lubelskim
Rafał Maksymowicz, lider Polski 2050 w województwie lubelskim Fot. Łukasz Kaczanowski/archiwum
Udostępnij:
- Radny Marcin Nowak nas zawiódł, ale decyzja o jego wykluczeniu podyktowana była dobrem naszej organizacji - mówi „Kurierowi” lider Polski 2050 w województwie lubelskim, Rafał Maksymowicz.

W sobotę odbył się pierwszy kongres ruchu Polska 2050. Niespodzianką była prezentacja aplikacji Jaśmina, która ma służyć działaczom waszego ruchu do komunikacji i podejmowania decyzji. Skąd przekonanie, że ten program zmieni oblicze polskiej polityki?

Kongres dał nam mnóstwo energii i wzruszeń. Aplikacja Jaśmina jest doskonałym narzędziem do komunikacji i integruje wszystkich członków ruchu wokół ważnych problemów społecznych.

Skoro o problemach zaczynamy mówić, to dlaczego wyrzuciliście radnego Marcina Nowaka Polski 2050?

To była decyzja zarządu głównego, którą poparła większość liderów powiatowych. Mieliśmy zastrzeżenia dotyczące jego zaangażowania w sprawy Polski 2050.

To znaczy?

Po sukcesie jakim było trzecie miejsce Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich chcieliśmy aktywnie działać w regionie. Większość z nas była jednak żółtodziobami. W Lublinie postawiliśmy więc na Marcina, który miał największe doświadczenie polityczne. Liczyliśmy, że przełoży się to na rozwój Polski 2050 w stolicy regionu. Ale w Lublinie, w przeciwieństwie np. do powiatu radzyńskiego, czy łęczyńskiego, niewiele się działo.

Ale w Radzyniu mieliście ówczesnego lidera Jakuba Jakubowskiego, który zresztą, szybko zrezygnował z tej funkcji.

Z Kubą to zupełnie inna historia.

Nie spodobały mu się transfery z Platformy Obywatelskiej.

To po prostu zbiegło się w czasie z przyjściem do Polski 2050 posłanki Joanny Muchy. Kuba nadal jest z nami, nie obraził się. W lipcu zorganizował spotkanie integracyjne sympatyków stowarzyszenia w Krainie Rumianku w Hołownie.

Wróćmy do radnego Nowaka. Skoro mieliście zastrzeżenia, to może lepiej było zmienić lidera zamiast wyrzucać doświadczonego samorządowca?

Ale to nie było tak, że został wyrzucony przy pierwszej możliwej okazji. Mimo zastrzeżeń, daliśmy mu szansę. Szybko okazało się, że Marcin to człowiek, który przede wszystkim myślał o swojej karierze, grał pod siebie. Zawiódł nas.

Radny Nowak twierdzi, że poszło o konferencję, w której nie wziął udziału, a podczas której atakowaliście prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka.

Absolutnie nie. Konferencja była jedynie potwierdzeniem naszych domysłów.

Jakich?

Że w sytuacji, w której musiałby wybierać między prezydentem Krzysztofem Żukiem, a Polską 2050, wybierze prezydenta.

To był test lojalności?

Nie do końca. Ale w Polsce 2050 uważamy, że musimy stać murem za naszym ugrupowaniem. W przypadku Marcina Nowaka tak się nie stało.

Jaka była rola senatora Jacka Burego w tej sprawie? Może wykluczenie Marcina Nowaka to efekt prezydenckich planów senatora?

Nic mi na ten temat nie wiadomo. Zapewniam jednak, że Jacek Bury nie inicjował tego procesu.

Wyrzucenie Marcina Nowaka oznacza, że nie macie radnego w Lublinie. Nie żałuje Pan?

To była decyzja podyktowana dobrem stowarzyszenia i naszego ruchu, pomimo poniesionych strat.

A kto dziś jest faktycznym, politycznym liderem ruchu Polska 2050 na Lubelszczyźnie? Jacek Bury, który został w piątek przewodniczącym koła w Lublinie?

Ja jestem liderem zarządu Polski 2050 w województwie lubelskim. Poza zarządem, mamy też „polityczną trójkę”, w której poza mną jest także radny z Kraśnika Paweł Kurek i Joanna Mucha. Jacek Bury nas wspomaga.

A nie ma Pan wrażenia, że wykluczenie radnego Nowaka wpisuje się w proces odwracania się od wartości, które przyświecały wam na początku działalności, w kampanii prezydenckiej? Wtedy mówiliście o nowej jakości w polityce. A potem przyszły polityczne transfery…

Nie mam takiego odczucia.

A czy może Pan dziś zagwarantować, że Polska 2050 nie stanie się Platformą bis?

Nie sądzę by do tego doszło. Przynajmniej dopóki ja mam na to jakiś wpływ.

Ale nie jest wielką tajemnicą, że prowadzicie rozmowy o współpracy z byłymi i obecnymi działaczami PO.

Są takie rozmowy, ale raczej dotyczą współpracy w ramach lokalnych inicjatyw. I nie są to nazwiska z pierwszych stron gazet.

Rozmawiał Tomasz Nieśpiał

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie