Takiego 1 listopada nigdy nie było. Zamknięte cmentarze i brak tłumów. Fotorelacja

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
- To smutny i niespotykany widok w kontekście polskiej tradycji - mówią księża. I podkreślają, że w tych dniach najważniejsza jest pamięć o zmarłych i modlitwa. Zapalić przysłowiowego znicza będzie można w kolejnych dniach. Bramy cmentarzy otworzą się we wtorek.

- W piątek wieczorem był jeszcze tłum ludzi na cmentarzu. Zawsze tak jest przed uroczystością Wszystkich Świętych, cmentarz wtedy już się jarzy tysiącami świateł, ludzie porządkują groby i odwiedzają bliskich. Przed 1 listopada cmentarz był otwarty 24 godziny na dobę. O północy z piątku na sobotę bramy cmentarza zostały zamknięte. W następnych dniach nie było już ludzi nad grobami. Nie było też mszy świętej i procesji na cmentarzu. To smutny i niespotykany widok w kontekście polskiej tradycji - mówi ks. Józef Maciąg, rektor kościoła na cmentarzu przy ul. Walecznych w Lublinie.

Przypomnijmy, że dopiero w piątek popołudniu premier ogłosił zamknięcie cmentarzy: zarówno w sobotę, dzień Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Bramy cmentarzy w Polsce mają ponownie zostać otwarte we wtorek. Powodem jest cały czas rosnący wskaźnik zakażonych wirusem SARS-CoV-2. - Cały czas żyliśmy nadzieją, że ta liczba zachorowań będzie przynajmniej trochę malała, ale ona dzisiaj jest znowu większa niż wczoraj i nie chcemy prowadzić do zwiększenia ryzyka na skutek tego, że na cmentarzach, w środkach komunikacji publicznej, przed cmentarzami gromadzić się będą duże grupy osób - argumentował Mateusz Morawiecki i wyjaśniał, że pojawia się ryzyko, że jeśli dziś osoba poszłaby na grób męża czy żony, to za trzy tygodnie mogłaby dołączyć do tego zmarłego. - Tradycja jest mniej ważna niż życie - dodał premier.

Jednak tak nagłe zamknięcie cmentarzy najbardziej odbiło się na sprzedawcach, którzy zostali z zamówionym towarem. Część osób próbuje wesprzeć handlujących. W niedzielę przed cmentarzem na Majdanku spotkaliśmy panią Lidię ze swoją mamą i córką, która robiła zakupy na stoiskach przed nekropolią. Dlaczego? - Już wcześniej na grobach postawione były kwiatki i znicze. Teraz chodzi o to, aby wspomóc trochę sprzedawców, którzy zostali z tym wszystkim sami. Chryzantemy trafią na działkę, a znicze zapalimy przed bramą cmentarza, żeby tradycji stało się zadość – mówi pani Lidia.

Rzecznik lubelskiej kurii wyjaśnia, że w tych dniach najważniejsza jest modlitwa i pamięć. - Jeśli pamiętamy o naszych zmarłych i się za nich modlimy, to głęboko przeżywamy to świętowanie. Teraz znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że tradycja musi zejść na dalszy plan w obliczu epidemii. Pocieszające jest to, że cmentarze będą zamknięte tylko do poniedziałku włącznie. Dlatego istnieje możliwość odwiedzania grobów bliskich w kolejnych dniach - tłumaczy ks. Adam Jaszcz, rzecznik lubelskiej kurii.

Część wiernych w okresie Wszystkich Świętych korzystała z możliwości uzyskania odpustu zupełnego za zmarłych. Penitencjaria Apostolska wydała dekret stanowiący, iż odpusty zupełne za zmarłych można uzyskiwać przez cały listopad, a nie tak jak w poprzednich latach tylko od 1 do 8 listopada.

Czytaj także

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

380 mln danych użytkowników Spotify w niepowołanych rękach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.