Zdrój z Podzamcza w Lublinie doczekał się rewitalizacji. Kiedyś była tu dzielnica żydowska (ZDJĘCIA, WIDEO)

Małgorzata Szlachetka
Anna Kurkiewicz/Jan Trembecki
Udostępnij:
To wyjątkowy moment, bo dawny zdrój na placu manewrowym PKS w Lublinie jest "robinsonem" z czasów, kiedy wokół Zamku Lubelskiego rozciągała się dzielnica żydowska. Właśnie zaczął się remont historycznego obiektu.

Studzienka pochodzi z czasów, kiedy czymś zwyczajnym był widok nosiwodów dźwigających na ramionach pełne wiadra z wodą. Można ją było kupić m.in. w zdroju, który w swojej charakterystycznej formie przetrwał do naszych czasów.

Dziewiętnastowieczny zdrój znamy ze zdjęć, m.in. z okresu II wojny światowej - widać na nich lubelskich Żydów stojących w kolejce po wodę. O tym, że w środku ceglanej budki siedziała osoba, która tę wodę sprzedawała, mogliśmy przekonać się oglądając czarno-biały film, pokazujący wojenny Lublin z 1940 roku (stało się to na jedynym publicznym pokazie w Lublinie, który odbył się w lipcu 2017 roku w Centrum Spotkania Kultur).

Gdy istniała historyczna dzielnica żydowska, do zdroju dochodziło się ulicą Szeroką. Po likwidacji getta na Podzamczu pożydowskie domy, na rozkaz Niemców, miały zostać zburzone. Studzienka nie podzieliła ich losu.

Na trwale wpisać się w miasto

- Od 1970 roku zdrój był już nieczynny, bez właściciela i użytkownika, wskazywany jako "rudera do zlikwidowania". Przeciwdziałało temu wpisanie go do rejestru zabytków w dniu 30 września 1972 roku - pisze Jadwiga Czerepińska (cytat za:teatrnn.pl).

W okresie PRL funkcjonowała w zupełnie innym otoczeniu: stała się obiektem z przeszłości "wrzuconym" na dworcowy plac manewrowy, w sąsiedztwie ulicy Ruskiej nieco inaczej biegnącej niż ulica o tej samej nazwie sprzed wojny. Obok cerkwi, ale już bez synagogi Maharszala. Z rzeką "uwięzioną" pod ziemią.

Przez jakiś czas studzienka popadała w ruinę, były nawet snute plany rozbiórki, na szczęście nie zostały zrealizowane. Teraz znowu pojawiła się szansa na kolejne życie dla zabytkowego obiektu. Znaleźli się ludzie i instytucje, które widzą taką potrzebę.

Koszty obecnych prac konserwatorskich zostaną w całości pokryte przez rodzinę Juliana i Rafaela Mahari ze Szwajcarii.

- To ojciec i syn, którzy nie mają lubelskich korzeni, ale z naszym miastem połączyły ich relacje towarzyskie. Szczególnie w przypadku pana Juliana, ale jego syn Rafael też był już kilka razy w Lublinie - mówi Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN w Lublinie. I dodaje: - Zależało im na przyłączeniu się do inicjatywy, która na trwale wpisze się w miasto. Myśleli o tym już w roku obchodów jubileuszu 700-lecia Lublina, które przypadały w 2017 roku.

Rewitalizacja zdroju zaczęła się 12 marca 2018 roku, prace zakończą się jego nowym "otwarciem", planowanym na dzień 16 kwietnia tego roku. - Na ten dzień przygotujemy materiały poświęcone historii obiektu - zdradza Joanna Zętar z Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN w Lublinie.

Studzienka zyska nowe przeszklenia oraz iluminację. Wyczyszczona i poddana renowacji zostanie również elewacja z cegieł.

Na początku był pomysł, aby w środku - na znak szacunku dla historii i pierwotnego przeznaczenia tego miejsca - znalazł się tam jakiś element wody. Ostatecznie jednak go nie będzie.

- Na razie zależy nam przede wszystkim na zabezpieczeniu tego obiektu. Po renowacji zostanie zamknięty, ale przechodzące osoby będą mogły zajrzeć do środka przez przeszklenia - zapowiada Joanna Zętar z Teatru NN.

- My będziemy odpowiadać za wymianę nawierzchni wokół studni - dodaje Magdalena Kaczanowska, rzeczniczka prasowa spółki Lubelskie Dworce.

Ten pomysł ma wielu ojców

"Działania zostały podjęte z inicjatywy rodziny Juliana i Rafaela Mahari, Klubu Rotary Centrum, Lubelskie Dworce Spółka Akcyjna, Lubelskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Urzędu Miasta Lublin, Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN oraz osób prywatnych" - czytamy w komunikacie prasowym Teatru NN.

Autorem projektu rewitalizacji zdroju jest Maciej Herman z Herman and Partners Associated Architects. Prace konserwatorskie zostaną przeprowadzone pod nadzorem Moniki Konkolewskiej z Pracowni Konserwacji Dzieł Sztuki w Lublinie. Później nadzór nad zdrojem będzie miał Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lublinianin
Żygać się chce od słuchania o tych Żydach i ich przereklamowanej krzywdzie. Człowiek boi się otworzyć lodówkę, pralkę czy piekarnik.
a
ato
Koszty obecnych prac konserwatorskich zostaną w całości pokryte przez rodzinę Juliana i Rafaela Mahari ze Szwajcarii a inicjatywa należy do Klubu Rotary w Lublinie.
a
ato
Koszty obecnych prac konserwatorskich zostaną w całości pokryte przez rodzinę Juliana i Rafaela Mahari ze Szwajcarii a inicjatywa należy do Klubu Rotary w Lublinie, Pan który prowadzi szlachetna działalność charytatywna na Lubelszczyźnie. Bodajże rok temu kupil samochód dostawczy dla Bractwa Św Alberta!!!
k
kozigrodzianin
To co Szlachetka , w twoim mniemaniu Lublin zaorano ? bo tak wynika z powyższego tytułu. Ja myślę że masz kobieto poważny problem ze wzrokiem i postrzeganiem rzeczywistości. Zastanawiam się też gdzie są granice podłości jakiej może dopuścić się człowiek za pieniądze ?
n
nie czepiaj się
autorka to laureatka nagrody dla prowincjonalnych "redaktorów" . Wie jak zarobić wierszówkę powtarzając po raz kolejny artykuł
a
analizując fakty
Za sprawą takich jak ci tu z teatru NN, owoce polityki Morawieckiego nie trafią do Polaków tylko na pomniki żydowskiego istnienia.
L
Lubelok
Tu JEST POLSKA i niczego żydowskiego tu NIE MA . To naiwność naszych monarchów i przywileje dane tej diasporze odbijają się nam czkawką -tak jak ta ostatnia czkawka z udziałem najwyższych władz żydowskiego Izraela.
Ktoś kto obserwuje to zagadnienie bez różowych okularów to widzi że tutejszym Żydom już nazywanie Polski Polską sprawia problem i nazywają ją Polinem. Ci co to robią z wyraźną determinacją to są nawet odznaczani , mam na uwadze Pietrasiewicza z jakiegoś tam bliżej nieokreślonego teatru.
Stare przysłowie mówi " kto wiatr sieje ten burze zbiera" . Żydzi jakoś sensu tego mądrego przysłowia nie rozumieją i zamiast burzy za to co robią liczą na miodny plon.
I tak na koniec -zwijcie mnie jak chcecie ale ja wolałbym napić się wody z Czechówki niż z tego zdroju
o
ouy
Ok, ale ile to będzie kosztowało?
k
ksionc pinionc
znowu ten sam artkul ? ile razy mozna pisac o tym samym mawet tytul nie zmieniony
btw ciesze sie ze niema juz tej dzielnicy brod smrod i ubostwo zlodzije w kazdej bramie tam bylo bardzo niebezpiecznie i brudno zapytajcie starszych lublinian .
Nawet brma zasrana tam byla
s
sas
jest jeszcze na Słomianym Rynku przy ul.Kalinowszczyzna.
s
sder
Ogrodzić i zabezpieczyć przed pieskami i ludźmi którzy niestety obsikują ten zabytek niemiłosiernie.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie