Akcja przypominająca o konieczności zasłaniania nosa i ust w komunikacji miejskiej w Lublinie

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
1500 maseczek trafi do pasażerów lubelskiej komunikacji miejskiej. Będą rozdawane we środę i czwartek. Akcja ma przypomnieć o konieczności zasłaniania ust i nosa w autobusach i trolejbusach.

- Z naszych obserwacji wynika, że – niestety – nie wszyscy pasażerowie stosują się do nakazu zakrywania ust i nosa w pojazdach komunikacji miejskiej - mówi Weronika Opasiak, rzecznik prasowy MPK Lublin. I dodaje: - W takich przypadkach kierowca może zwrócić uwagę osobie, która nie stosuje się do tego obowiązku. W ten sam sposób mogą również zareagować pozostali współpasażerowie. Trzeba jednak zaznaczyć, że kierowca nie jest organem uprawnionym do weryfikowania tego obowiązku czy też wyciągania jakichkolwiek konsekwencji.

Nadzór Ruchu lubelskiego MPK wspólnie ze Strażą Miejską we środę i czwartek przeprowadzi akcję informacyjną wśród pasażerów. W godz. 8-14 na głównych liniach komunikacyjnych rozdawane będą maseczki. Łącznie przygotowano ich 1500.

- Pracowników Nadzoru Ruchu MPK Lublin i strażników miejskich można spotkać m.in. w okolicach Dworca Głównego PKS, czy przy Ogrodzie Saskim oraz na pętlach nawrotowych, m.in. Granitowa i Paderewskiego. Trzy dwuosobowe ekipy rozdają maseczki tym pasażerom, którzy o nich zapominają – informuje Opasiak.

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W weekendy i wieczorami większość nie nosi masek. W przypadku nastolatków i młodzieży również mało kto zakłada maseczki. Policja wcześniej biegała po parkach i wlepiali ludziom mandaty nawet jak ktoś był sam, a teraz zupełny brak jakiejkolwiek kontroli. Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego teraz policja ma w nosie nadzór nad zasadami odnośnie epidemii? To nie pasażerowie powinni zwracać uwagę innym tylko policja powinna pouczać albo karać. Dlaczego tak się nie dzieje? Może niech dziennikarze Kuriera zapytają o to rzecznika policji.

Dodaj ogłoszenie