Czas eksperymentów - komentuje dr Mariusz Świetlicki

Mariusz Świetlicki
Udostępnij:
Deszcz pieniędzy, o którym pisałem tydzień temu, już został zapowiedziany przez Premiera i Prezesa NBP. Bank Centralny ma zacząć wkrótce skupować obligacje skarbowe, oraz inne papiery dłużne gwarantowane przez skarb państwa, na skalę nie notowaną nigdy w polskiej historii. Zapowiedziano, że na ten cel zostanie przeznaczonych 100 mld zł wyemitowanych przez Narodowy Bank Polski.

Pieniądze te mają następnie poprzez Polski Fundusz Rozwoju trafić do firm w celu ratowania ich przed bankructwem. Nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących zasad według których te środki mają być rozdysponowywane, jakie będzie ich oprocentowanie, oraz jakie będą kryteria umarzania długu, który powstanie. Przedsiębiorcy czekają na te szczegóły z olbrzymią niecierpliwością, gdyż od tych pieniędzy może zależeć ich przetrwanie.

Czy ten program, razem z innymi zaproponowanymi przez Rząd, pomoże? Jakie będą jego konsekwencje w dłuższym okresie dla funkcjonowania całej gospodarki? Czy będzie wystarczający dla uniknięcie głębokiej recesji? Tak naprawdę nikt nie zna odpowiedzi na te pytania. Jesteśmy na etapie eksperymentów gospodarczych, jeszcze nigdy w naszej historii nie realizowanych. Nie było tego typu sytuacji w erze badań ekonomicznych, gdy niemal cały świat musiał zmagać się ze skutkami kryzysu wywołanego epidemią. Politykę tak zwanego luzowania pieniężnego przećwiczyli wprawdzie Amerykanie i kraje Europy Zachodniej w celu ratowania systemu finansowego w kryzysie bankowym 2008 roku.

I ta polityka zadziałała, a przynajmniej udało się uniknąć masowych bankructw banków i głębokiej recesji. Zawłaszcza gospodarka Stanów Zjednoczonych wróciła szybko na ścieżkę szybkiego wzrostu. Skala tamtych działań, choć wydawała się olbrzymia, była jednak malutka wobec globalnych wyzwań, jakie teraz stoją przed nami. Już rządy niemal wszystkich krajów dotkniętych epidemią koronawirusa zapowiedziały olbrzymią pomoc finansową udzielaną bankom, firmom i pracownikom, na którą środki mają pochodzić z nowych emisji realizowanych przez banki centralne. Polska do tych działań dołącza.

Ryzyko kryje się przede wszystkim w inflacji oraz w nieefektywnym podziale tych środków, o czym również pisałem w poprzednim tygodniu. Z drugiej jednak strony nie ma obecnie innego racjonalnego wyjścia. Konserwatywna polityka pieniężna i fiskalna oparta na restrykcyjnym ograniczaniu długu publicznego, przy jednoczesnym zatrzymaniu na jakiś czas wielu sektorów gospodarki w walce z epidemią, doprowadziłaby bowiem do bankructw firm na niespotykaną skalę, załamania się sektora bankowego i olbrzymiego bezrobocia. Niemal wszyscy ekonomiści wierzą więc w powodzenie eksperymentu pieniężnego z jakim będziemy mieć do czynienia. A przynajmniej w to, że jego negatywne skutki będą i tak lepsze niż skutki nie robienia niczego.

W tej sytuacji i przy okazji Świąt Wielkiej Nocy, zostaje mi tylko życzyć Moim Czytelnikom nadziei w Odrodzenie jakie te Święta przynoszą i wiary w to, że czas eksperymentów nie będzie gorszy od czasu pandemii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd wprowadza dodatkową pomoc dla emerytów

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

l
linki

https://www.heypasteit.com/clip/0IUMBM

Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie