Gdzie jest ten kryzys?

Dr Mariusz Świetlicki
Archiwum
Udostępnij:
Polacy nadal nie słuchają tragicznych informacji o problemach gospodarczych świata. Z radia, telewizji, prasy, internetu wciąż zalewa nas potok wypowiedzi o kryzysie, długach, cięciach, reformach, strajkach, demonstracjach... Wydawałoby się, że Europa, a z nią Polska, przeżywają bardzo ciężkie czasy.

A tymczasem kupujemy towary i usługi jak nigdy dotąd. W styczniu wydatki konsumpcyjne były aż o 14,3 proc. wyższe niż przed rokiem. Wydajemy więcej, gdyż więcej zarabiamy. Wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wynosił w styczniu 8,1 proc., wobec stycznia roku ubiegłego. Ostatni tak silny przyrost miał miejsce w 2009 roku.

Wyższe zarobki i wyższa konsumpcja są powiązane z wyższą produkcją przemysłu. W skali roku produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w styczniu o 9 proc. Jeszcze silniejszy wzrost odnotowała produkcja budowlano-montażowa. Wskaźnik wzrostu wyniósł aż 32,2 proc. W tym samym czasie sprzedaż usług transportowych była wyższa o 14,5 proc. Wciąż też rośnie eksport i to szybciej niż import, co poprawia nasz bilans płatniczy.

W tej beczce miodu można oczywiście znaleźć trochę dziegciu. Nadal stosunkowo wysoka jest inflacja. Roczny wzrost cen i usług konsumpcyjnych wyniósł w ubiegłym miesiącu 4,1 proc. Jeszcze bardziej rosły ceny w przemyśle - o 8 proc., a to nie wróży dobrze jeśli chodzi o zmiany cen dóbr konsumpcyjnych w najbliższym czasie. Rośnie też wciąż bezrobocie, którego oficjalny poziom na koniec stycznia wynosił 13,2 proc. Jeśli jednak nadal będą się rozwijać produkcja i sprzedaż, to wkrótce ten wskaźnik powinien zacząć się poprawiać.

To, że w Polsce nie ma kryzysu, najlepiej widać z perspektywy… Włoch. Kiedy kilka tygodni temu spędzałem urlop na nartach w Alpach, to najczęściej słyszanym językiem był język polski. Uczą się go zresztą także Włosi. Obsługa na stokach, pracownicy wypożyczalni, kelnerzy w restauracjach potrafią używać coraz więcej polskich słów. I nie jest to przypadek, gdyż Polacy stanowią najliczniejszą grupę turystów w regionach alpejskich.

Jesteśmy wciąż głodni świata, chcemy pracować więcej, ale też więcej zarabiać i wydawać. Taka postawa decyduje o tym, że kryzys jest tak naprawdę w Polsce tylko słowem z telewizji…


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gnida
Szanowny Redaktorze co wolno klepać GWnu to nie wypada Kurierkowi. Od 5 lat "rzundzą" POkraki i co: stadiony i drogi rozpoczęte, które kiedyś może będą dokończone albo zaniechane. POzostaną za to "schetynówki" (marne drogi ) i "Schetynówki" panienki przy marnych drogach.
M
Marek
Panie redaktorze ukryj Pan to zdjęcie wstydż się pan tego artykułu.
Jestem pewny że w swojej rodzinie znajdzie Pan biednych kuzynów.
Pan tak tylko myśli o sobie.
n
nj
W Polsce czy na księżycu?Pracuję w miejscowości pod Warszawą i tylu ludzi grzebiących w śmietnikach, szukających aluminiowych puszek, nie widziałem nigdy wcześniej.I nie są to jacyś menele, ale normalni ludzie, obywatele tego kraju "gdzie kryzysu ani widu ani słychu".
d
dcsa
ten Dr przy nazwisku? Żebym niby to bardziej poważał Pana zdanie?
Y
Yetti
Polskie lokalne firmy mają coraz gorzej. Z miesiąca na miesiąc. Struktura "właścicielska" rynku pogarsza się w zastraszającym tempie, co odbije się na dochodach statystycznego obywatela w niedługim czasie. Lublin staje się inwestycyjną pustynią napstrzoną marketami. Za 8 lat liczba studentów zmniejszy się o połowę. Tu będzie prawdziwa ekonomiczna katastrofa. Państwo staje się coraz mniej obywatelskie. Konkurencja staje się pustym słowem, podobnie jak kapitalizm, który w polskich warunkach jest zwykłą sitwą bezkarnych kolesi. Kasa z UE idzie w kosmos (szkolenia, "projekty") zamiast w drogi i inwestycje pro-rozwojowe. Media skutecznie zagłuszają poważne rozmowy o istocie problemów, biorąc udział w teatrze dla ludu i utrwalając ten chory system.
S
StayStyk
To już jest sprawa moja i organów podatkowych ile zarabiam, czym jeżdżę, gdzie wypoczywam ,gdzie mieszkam i z kim... jadam.

Podałem fakty, które okrasiłem związanymi z faktami tymi pytaniami. Jeżeli zacytowanie twardych i jednoznacznych faktów jest "narzekalstwem" to zadedykuj to nie mnie, a jednej z najlepszych w świecie wywiadowni gospodarczej i GUS.

Jeżeli "kaczyzmem" jest podawanie faktów o zapaści przedsiębiorczości, która poza kredytami w MFW jest jedynym źródłem finansowania ponad 2 milionów 200 tysięcy urzędników w Polsce - to jestem "kaczystą", bo wolę być "kaczystą" niż propagandzistą.

Jeżeli "wiecznym narzekaniem" jest podanie wyników 100 dni rządów premiera z kraju, w którym felietonista tak szybko na nartach szusował, że nie zdążył poznać 43 milionów Euro oszczędności - to jestem "wiecznym narzekaniem". bo w analogicznym czasie brak oznak kryzysu w RP kosztował nas około 15 mld przyrostu długu publicznego, a 15 miliardów w 100 dni rządów daje około 150 milionów nowego długu za każdy kolejny dzień!

Jest się czym zachwycać, oj jest, oj jest, oj jest!
j
ja
A pan StayStyk ile zarabia??? Jakim samochodem jeździ?? Jaki ma metraż???? Gdzie był na wakacjach???? Czyżby wyłaziło z niego typowo polskie narzekalstwo??? A może kaczyzm???
S
StayStyk
Pan redaktor, to od początku roku na tych nartach w Alpach szusował, że przeoczył wzrost VAT, akcyzy i obciążeń pracodawców?

Pan redaktor, to nie wiedział czy celowo pominął informacje o zawieszeniu działalności gospodarczej przez ponad 250 tysięcy przedsiębiorców?

Pan redaktor, to nie wiedział czy wiedzieć nie chce, że zatory płatnicze w firmach wzrosły o ponad 34% w stosunku do roku ubiegłego i o ponad 48% w stosunku do najgorszego dla firm roku 2009 i wynoszą aktualnie ponad 1,2 mld złotych?

Pan redaktor, to nie zauważył, ze rząd Mario Montiego w Włoszech, a nie Donaldino Tuska w Polsce w ciągu pierwszych stu dni swej pracy zaoszczędził 43 miliony euro, przede wszystkim w wydatkach na administrację, transport i służbowe samochody?

Pan redaktor z ignorancji ten tekst popełnił czy z premedytacją uprawia propagandę sukcesu?
w
wicki
ale sa miejscowości gdzie zarabia się marnie lub nie ma pracy , ale tez są co maja ale ponad to kasy a szczególnie warsiawka
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie