MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jarosław Kaczyński z wizytą w Chełmie. To był typowy wiec wyborczy. "Oni naprawdę nie wiedzą, co to jest honor"

JM, ACH
Jarosław Kaczyński prezes PiS przybył w czwartek (6 czerwca) na spotkanie z wyborcami w Chełmie z ponad półgodzinnym spóźnieniem. W oczekiwaniu na szefa ugrupowania uczestnicy spotkania, zgromadzeni w sali gimnastycznej I LO w Chełmie, obejrzeli m.in. najnowszy spot PiS o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Lider PiS w ramach kampanijnego objazdu po kraju spotkał się w czwartek (6 czerwca) po południu z mieszkańcami Chełma na Lubelszczyźnie. Jak relacjonuje PAP, na wstępie nawiązał do informacji o śmierci żołnierza, który 28 maja został raniony nożem na granicy z Białorusią.

- Mamy smutny dzień, pierwszy żołnierz tej hybrydowej wojny odszedł na wieczną wartę. To dzień, w którym musimy myśleć przede wszystkim o Polsce, bezpieczeństwie i musimy - niestety - myśleć także o wydarzeniach, które poprzedziły tą śmierć, bo być może można byłoby jej uniknąć - stwierdził szef PiS.

Kaczyński mówił też o doniesieniach dotyczących zatrzymania trzech polskich żołnierzy za oddanie strzałów ostrzegawczych na polsko-białoruskiej granicy. Jego zdaniem to „pokazuje na czym naprawdę polega polityka tego rządu”.

- Tego rządu, który w każdym demokratycznym kraju po czymś takim po prostu by musiał podać się do dymisji - ocenił.

Na te słowa zebrani na sali sympatycy PiS zaczęli skandować: „Do dymisji!”.

- Jedno mogę wam powiedzieć na pewno, nie podadzą się. Co do tego nie ma wątpliwości - powiedział szef PiS. - Oni naprawdę nie wiedzą, co to jest honor – dodał.

Według Kaczyńskiego Polska nie jest dziś bezpieczna, a jedyną szansą, żeby to zmienić jest – w jego ocenie – dobry wynik dla Prawa i Sprawiedliwości, dla sił patriotycznych w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

- Niebezpieczeństwa te najbardziej bezpośrednie - te odnoszące się do naszej codzienności, do naszego życia - nie kończą się na tych sprawach, które toczą się na polskiej granicy – podkreślił lider PiS, mobilizując do udziału w niedzielnych wyborach.

Odniósł się także do paktu migracyjnego, który ma kompleksowo regulować sprawy migracji w UE, w tym kwestie związane z pomocą udzielaną krajom pod presją migracyjną. Nowe przepisy mają m.in. rozłożyć odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii pomiędzy wszystkie kraje członkowskie.

Zdaniem Kaczyńskiego oznacza to, że do Polski będą przybywać „naprawdę wielkie grupy migrantów”.

- Już od 14 maja rozsyłane są do starostów pisma nakazujące im przygotowanie miejsc. Te miejsca są podzielone na trzy rodzaje – można powiedzieć czysto mieszkaniowe, jak hotele; mniej mieszkaniowe, jak na przykład szkoły; no i wreszcie obozowiska (…), i tam jest wyraźnie mowa o dużych ilościach emigrantów – mówił prezes PiS zaznaczając, że mają być z tego wyłączeni Ukraińcy. Jest odwołanie się do umowy polsko-ukraińskiej i wyraźnie powiedziane, że to nie o tych chodzi. Czyli chodzi o tych, którzy przepływają najczęściej przez Morze Śródziemne - podkreślał.

Zaznaczył także, że Polska powinna być członkiem Unii Europejskiej, ale nie oznacza to – jak mówił – że mamy przyjąć pozycję kogoś, kto nie ma nic do powiedzenia. W jego opinii zagrożeniem są dla nas planowane zmiany traktatów.

- My pod butem żyć nie chcemy. My się chcemy liczyć w Unii Europejskiej – mówił lider PiS zapewniając, że te „neoimperialistyczne plany” będą przez PiS zdecydowanie odrzucane.

Nawiązując do niedzielnych wyborów do europarlamentu użył sportowej metafory. Przypomniał, że zaczynają się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, a wkrótce Polska rozegra towarzyskie mecze z Ukrainą i Turcją.

- Teraz w niedzielę też będzie wielki mecz: Polska – Niemcy. Kto ma wygrać? Polska, proszę państwa – odparł Kaczyński, po czym uczestnicy spotkania skandowali „Polska, biało-czerwoni!”.

Jak podsumowuje PAP, na zakończenie spotkania w Chełmie lider PiS poinformował o zakończeniu akcji zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, którego celem jest utrzymanie cen gazu i energii na obecnym poziomie.

- Mamy już podpisy; mamy już dobrze przeszło 100 tys. podpisów, złożymy je we właściwym miejscu, czyli w Sejmie - powiedział.

Dodał, że projekt ustawy, pod którym zbierano podpisy, „ma przywrócić tarcze, ma przywrócić ten mechanizm, na który nas jakoś było stać, a ich nie stać”.

- Jak my wrócimy do władzy, to nie będziemy potrzebowali dużo czasu - ja nie będę tutaj mówił o 100 dniach, ani o 400 - żeby rzeczy powróciły do właściwego stanu. A to, co nam się nie udało tym razem, podczas tych ośmiu lat, np. reforma sądownictwa zostanie przeprowadzona, niezależnie od tego kto jak będzie kręcił nosem w Brukseli - zapowiedział.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski