Lublin: Mega wpadka z poszerzeniem strefy płatnego parkowania. Opłaty? Nie obowiązują dopóki nie pojawi się pełne oznakowanie. A tego nie ma

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Chaos w nowej części strefy płatnego parkowania: brak znaków informujących o nowym płatnym obszarze, brak wyznaczonych miejsc dla samochodów. Efekt? Kierowcy nie muszą płacić za parkowanie tam, gdzie nie ma pełnego oznakowania.

Od 1 czerwca strefa płatnego parkowania miała objąć dwa nowe obszary: rejon dworca głównego PKS przy al. Tysiąclecia oraz tereny przy stadionie lekkoatletycznym. Miała, bo cała operacja zakończyła się mega wpadką. Część terenów nie została odpowiednio oznakowana – a to oznacza jedno: nie ma podstaw, aby żądać tam od kierowców opłat.

– Parkingi pod Biedronką są lepiej oznakowane – wytka Paweł Lis, przedsiębiorca z Lublina w liście do redakcji Kuriera Lubelskiego. I dodaje: – Miastu na próbę zachciało się poprowadzić biznes parkingowy i chyba nie wyszło. Od osoby pracującej w podstrefie D dowiedziałem się że to wszystko to póki co „pic na wodę”.

Strefa powinna zacząć działać od wtorku (1 czerwca) od godz. 8 rano. Sprawdziliśmy jak wyglądał sytuacja na jednej z ulic, która została do niej włączona. Chodzi o ul. Lubartowską. Przy wjeździe w nią od strony al. Tysiąclecia powinien stać znak informujący o tym, że wjeżdżamy do podstrefy D. O godz. 11 takiego oznaczenia nie było. Kierowcy, którzy pojawili się na Lubartowskiej oraz na sąsiadujących z nią ulicach nie wiedzieli, że wjechali na obszar z nowymi płatnymi miejscami parkingowymi.

– Że jestem w strefie parkowania dowiedziałam się od pana parkującego obok – przyznaje młoda kobieta, którą spotkaliśmy, gdy kupowała bilet parkingowy.

Brakuje nie tylko informacji, że wjeżdżamy do podstrefy D. Na Lubartowskiej tylko w dwóch miejscach zostały na jezdni wyznaczone liniami miejsca gdzie można zaparkować auto. Pojawiły się po lewej stronie jezdni – jadąc w kierunku ul. Unickiej – od wysokości kamienicy przy Lubartowskiej.

Jeszcze w poniedziałek ratusz zapewniał, że MPK któremu zlecił prowadzenie nowej podstrefy przygotuje wszystko na czas. Co zatem poszło „nie tak”? Miasto odpowiedziało na nasze pytania dopiero późnym południem we wtorek.

– Zwróciliśmy się do spółki o wyjaśnienie przyczyn braku zakończenia wszystkich prac w ustalonym terminie. Jednocześnie spółka została zobowiązana do niezwłocznego wykonania brakującego oznakowania. Zakładamy, że nastąpi to w możliwie najkrótszym czasie – mówi Katarzyna Duma, rzeczniczka prezydenta Lublina. Nie precyzuje jednak ile potrwa wykonanie oznakowania.

– Zawiniła po pierwsze pogoda, która niejednokrotnie uniemożliwiała wykonanie tego typu prac, a po drugie – w wielu przypadkach miejsca parkingowe były blokowane przez parkujące samochody, a trudno było zlokalizować właściciela – tłumaczy Weronika Opasiak, rzeczniczka MPK Lublin. I dodaje: – Te braki zostaną uzupełnione. W tym celu zorganizowaliśmy dodatkową ekipę, która zajmuje się wykonywaniem oznakowania. Kierowców przepraszamy za zaistniałą sytuację.

Miasto zapowiada, że nałoży kary na MPK. – Z uwagi na niezakończenie pierwszego etapu, nie nastąpił jego odbiór. W miejscach, gdzie brakuje oznakowania, nie będą pobierane opłaty – informuje Duma.

Jakie to ulice? Tego miasto nie precyzuje.

Ze zwolnienia z opłat mogą skorzystać płacący w parkomatach. A co mają zrobić osoby, które wykupiły abonament?

– Od rana próbuję dodzwonić się do Zarządu Dróg i Mostów, żeby odzyskać pieniądze za abonament, który póki co nie jest potrzebny, ale bez skutecznie. Może Państwu uda się ustalić jakieś informacje – dodaje Paweł Lis w piśmie do naszej redakcji.

– W przypadku osób, które zakupiły abonament sprawdzamy możliwości wydłużenia czasu jego obowiązywania o liczbę dni, kiedy strefa nie działała w pełni – deklaruje Duma.

MPK wstrzymało na razie sprzedaż abonamentów.

Tu podstrefa D

To dwa obszary w Lublinie. Granicę pierwszego wyznaczają ulice: Tysiąclecia (bez tej ulicy) od Unii Lubelskiej do Lubartowskiej, Solidarności (bez tej ulicy) od Lubartowskiej do Prusa, Prusa (bez tej ulicy), Jaczewskiego, Obywatelska, Unicka (bez tej ulicy), Podzamcze (bez tej ulicy), Lwowska (bez tej ulicy) od Podzamcze do ronda Dmowskiego. Tym samym trzeba będzie płacić za parkowanie przy ulicach m.in. w rejonie dworca PKS, targowiska przy Tysiąclecia, szpitala im. Jana Bożego czy Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

W przypadku drugiego są to: Bystrzyca (od Piłsudskiego do Unii Lubelskiej), Unii Lubelskiej (od mostu na Bystrzycy do Zygmuntowskich), Zygmuntowskie, Piłsudskiego (od Zygmuntowskich do mostu na Bystrzycy). To okolice dwóch lubelskich stadionów: lekkoatletycznego oraz żużlowego.

Opłaty w podstrefie strefie D będą takie same jak w podstrefie C. Za pierwszą godzinę kierowcy zapłacą 2 zł, za drugą – 2,4 zł, za trzecią – 2,8 zł z za czwartą i każdą kolejną – ponownie 2 zł.

Polska stała się bezpieczna

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ciekawe jak mają malować jak samochody stoją zaparkowane? na karoserii? te tabliczki zniechęcą tylko część do nieparkowania, problem stary jak świat z malowaniem nowych miejsc, w centrum miasta i okolicach miejsca parkingowe są zajęte przez całą dobę

Dodaj ogłoszenie