Sport i ekonomia nie idą w parze

Włodzimierz SpasiewiczZaktualizowano 
Mamy wielkomocarstwowe ambicje sportowe, które nijak się mają do realiów.

Za ciężkie pieniądze wybudowaliśmy stadion piłkarski, tylko nie mamy drużyny odpowiedniej klasy. Stadion na siebie nie zarabia, czyli jest deficytowy. Na dodatek drużyna piłkarska, która na nim gra mecze ligowe otrzymuje pieniądze od miasta, żeby mogła zapłacić miastu, za korzystanie z obiektu. To już jest jakieś kuriozum, którego nie tylko ekonomista, ale nawet szary człowiek nie jest w stanie zrozumieć - no chyba że jest fanatykiem piłki i uważa, że wszystko się jej należy tylko z tego powodu, że po prostu jest. Czy tak działa normalny zawodowy klub piłkarski? Rozumiem, że miasto może łożyć na szkolenie dzieci i młodzieży w ramach troski o zdrowie swoich mieszkańców. Ale dlaczego utrzymuje zespół seniorów, którego kierownictwo powinno zadbać o sponsorów, jeśli nie jest w stanie utrzymać się ze sprzedaży biletów, karnetów i gadżetów klubowych?

ZOBACZ: Ratusz nie sprawdził, że stary projekt nadaje się tylko do kosza
Teraz dowiadujemy się, że miasto zafunduje sportowcom kolejny obiekt - stadion żużlowy. Na szczęście upadła koncepcja wybudowania stadionu od podstaw (bo za drogo) i stanęło na modernizacji istniejącego obiektu przy al. Zygmuntowskich. W przypadku tej dyscypliny sportowej inwestycja jest przynajmniej uzasadniona, bo akurat mamy zespół wysokiej klasy. Ale po poprzedniej inwestycji władze miasta postanowiły (i słusznie) oszczędniej gospodarować finansami, by znowu się zbytnio nie zadłużać. Już w ubiegłym roku prezydent obiecał, że przebudowa będzie, aż tu zupełnie niespodziewanie wychodzą na jaw trudności związane ze zmianą praw własności gruntów, sprzedażą części działek, przebudową stadionu lekkoatletycznego itd, itp. Jednym słowem bałaganik jak w przypadku niedawno opisywanego przeze mnie toru rowerowego.

Jak to się wszystko skończy? Podejrzewam, że typowo polską prowizorką: skończy się trwający obecnie remont, a później jakoś to będzie. Na lata.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Sport i ekonomia nie idą w parze - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
l
lubelak

Tak w pełni się zgadzam to będzie prowizorka.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3