Tak to jeszcze nie było

    Tak to jeszcze nie było

    Wojciech Andrusiewicz

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Dziś to student ma klawe życie. Nie dość, że walczą o niego wszystkie wyższe uczelnie i te prywatne i państwowe, to jeszcze walczą o niego wszyscy prawie pracodawcy. On sam leżąc na kanapie może przebierać w ofertach jak w tzw. ulęgałkach.
    Tak to jeszcze nie było
    Ile to za moich czasów (choć stary nie jestem to proszę się nie śmiać) trzeba było się natrudzić, żeby się na studia dostać. Jak dobrze pamiętam, sam biłem się o miejsce na wydziale politologii z trzema lub czterema kontrkandydatami. Ale były też wydziały gdzie o jedno miejsce rywalizowało sześć lub siedem osób. A dziś? Dziś uczelnia niejednokrotnie sama musi kusić młodych ludzi, żeby zechcieli w ogóle na niej studiować. Można się pokusić o stwierdzenie, że obecnie o jednego studenta ubiegają się przynajmniej trzy uczelnie wyższe i każda stara się w swojej edukacyjnej ofercie przebić konkurencję. Ironicznie obrazując mamy oto sytuację, w której młody człowiek ma zero stresu, a na pęczki ma go rektor, dla którego - nie ukrywajmy - każdy student jest na wagę złota, a właściwie złotówek.

    A studenckie wakacje? Ileż to musiałem się natrudzić, żeby znaleźć fajne zajęcie za fajne pieniądze i móc gdzieś pojechać. Na koniec okazywało się, że ani zajęcie nie było takie fajne, ani kasa dobra. Pracodawcy wiedzieli, że studentowi zależy, że student zrobi wszystko by mieć choć trochę grosza. No i się kombinowało, a to jak namówić ludzi do udzielenia odpowiedzi na pytania ankietowe, jak zachęcić klienta do nowego operatora telefonicznego, czy też jak z jednej beczki mieć dodatkowe pięć czy sześć piw, za które kasa była już tylko dla mnie. Dziś wakacyjny zarobek studenta to chleb z masłem. Pod drzwiami akademika czeka pełno pracodawców. Chcesz być kelnerem - proszę bardzo. Chcesz pracować jako kurier - nie ma sprawy. A może chcesz się nauczyć gotować, a przy okazji zarobić niemałą kasę - nic prostszego. Byłem ostatnio w hotelu, w którym szef kuchni chodził po sali z kelnerami i pomagał im w obsłudze, ucząc jednocześnie jak się zachowywać przy klientach. I to szef kuchni musiał się pilnować, żeby nie urazić młodego człowieka. Młody człowiek swoją niewiedzą dziś nikogo nie obraża i nie uraża.

    Świat się zmienił i fajnie jakby wszyscy studenci umieli to docenić.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dziś uczelnie kuszą obcokrajowców

    jk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Studenci,dzieci i menele zrywali wiśnie za kieszonkowe. Co za czasy,dla jednych dobre ,dla innych złe.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo