Wolność wyboru w edukacji

Mariusz ŚwietlickiZaktualizowano 
System edukacyjny w Polsce, ale również w innych krajach europejskich, przybrał bardzo restrykcyjny i nakazowy charakter. Od lat przyzwyczailiśmy się do tego, że to państwo narzuca nam programy kształcenia, podręczniki, kryteria ocen, zasady kształcenia, sposób zatrudniania i wynagradzania nauczycieli. Nawet jeśli wpuszczamy gdzieś trochę elementów rynkowych, na przykład umożliwiając tworzenie szkół prywatnych, to i tak są one obwarowane całą masą nakazów i zakazów, z programem kształcenia na czele.

Dlaczego uparliśmy się, aby edukację wyłączyć z systemu wolnego wyboru? Dlaczego rodzice i ich dzieci, nie mogą decydować o tym, do jakiej szkoły chcą pójść, jaki sposób edukacji im odpowiada? Dlaczego przyjmujemy, że urzędnicy wiedzą lepiej niż my? Z lenistwa? Z przyzwyczajenia? Ze strachu przed ryzykiem? W edukacji jak w soczewce odbija się nasz strach przed wolnością. Przed wolnością wyboru. Ludzie nauczeni zostali tego strachu. Wmawia się im, że są głupi, nieprzewidujący, niezaradni. Że za każdym rogiem stoi ktoś, kto chce ich wykorzystać, oszukać, ograbić. I w takim poczuciu strachu chowani wolimy, aby to wszechwiedzący urzędnik za nas decydował.

Jak długo jeszcze? Kiedy w końcu otworzymy oczy i umysły? Kiedy przestaniemy się biernie poddawać temu co oświecona władza nam zaproponuje? A może jest nam tak wygodnie? Nie chcemy ryzykować. Nie chcemy brać odpowiedzialności za edukację naszych dzieci. Jeśli tak, to nie narzekajmy, że szkoła jest źle zorganizowana, że programy są przeładowane, a nauczyciele słabi.

Piszę o edukacji, ale przecież dokładnie taką samą sytuację mamy w służbie zdrowia i w systemie ubezpieczeń społecznych. Państwo zabiera nam pieniądze, aby przeznaczać je na budowanie systemu według swojego uznania. Przy okazji karmi cała rzeszę urzędników i decydentów. Dlaczego sam nie mogę odłożyć na swoją emeryturę? Bo jestem idiotą, który nie myśli o starości? Bo wszystko przejem, a później, jak nie łaskawe państwo, to będę żebrał pod kościołem. System robi z nas bezwolnych kretynów.

Jeśli ktoś twierdzi, że żyjemy w systemie wolnorynkowym, to albo nie wie, co mówi, albo śmieje się nam w twarz. W wielu podstawowych sferach naszego życia wolność wyboru jest iluzją. Mało tego - państwo coraz bardziej tę wolność ogranicza, a najgorsze, że my temu przyklaskujemy. Cieszymy się z dodatkowej emerytury, kolejnego rozszerzenia programu 500+ lub darmowych podręczników w szkołach. A przecież za tym stoją większe podatki i większe wymagania, abyśmy się systemowi podporządkowali.

Ludzie obudźcie się!

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Takie treści u euroentuzjasty ? Duże zaskoczenie.

G
Gość

Nowy WOLNOŚCIOWY artysta. Czy Wy walczycie o prawo, które w Polsce jest równe dla każdego uczciwego obywatela czy o przywileje dla nasich i szkopskich oddanych?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3