Coś optymistycznego

Mariusz Świetlicki
Wciąż brak słońca. Wskaźniki pokazujące poziom smogu w powietrzy palą się albo na pomarańczowo albo na czerwono. Brakuje zieleni. Podjazd i schody znów zaśnieżone, a kaszel doskwiera. Łatwo poddać się nastrojowi. Współczuję mieszkańcom Skandynawii, gdzie światła brakuje niemal przez pół roku. U nas to trzy miesiące, które jeszcze nie minęły, a już mam dość.

Postanowiłem więc dziś napisać „coś optymistycznego”. Trudno się w tym celu posłużyć informacjami dostępnymi w mediach, gdyż one również przesiąknięte są zimową depresją. Choć może za takową można uznać próbę załatwienia sprawy górek czechowskich? W czwartek Rada Miasta Lublin miała podjąć decyzję o referendum w tej sprawie. Uważam to za bardzo dobry pomysł. W drodze referendum powinniśmy rozstrzygać jak najwięcej spraw ważnych dla mieszkańców.

Demokracja bezpośrednia wywołuje znacznie większe zaangażowanie i większą odpowiedzialność mieszkańców. Może też pokazać na ile faktycznie nasze wspólne tematy nas interesują. Jeśli frekwencja w referendum będzie na poziomie kilku procent, to sami sobie wystawimy świadectwo.

Inną ciekawą informacją, jaką dziś znalazłem, jest plan wykorzystania lotniska w Lublinie jako lotniska uzupełniającego dla Okęcia. Lublin ma aspiracje, aby przenieść tu część dalszych połączeń z Warszawy, a jednocześnie zwiększyć komunikację ze stolicą. Nie znam się na ruchu lotniczym ani jego organizacji, ale wszystko co może spowodować rozwój naszego lotniska brzmi dla mnie optymistycznie.

Optymistyczne są również negocjacje związane z Brexitem. Już dwa latatemu pisałem, że Wielka Brytania wylała na Unię Europejską kubeł zimnej wody, ale jednocześnie pokazała, jak silne są wciąż europejskie instytucje i wartości. Jak na razie wszystko się sprawdziło. To nie Europa ma kłopot z Wielką Brytanią, tylko Wielka Brytania ze sobą. Nie wiem, czy będzie to dobra lekcja dla innych, gdyż mimo bezsprzecznych faktów, populizm często zwycięża. Wygląda jednak na to, że obserwacja tego, co dzieje się na Wyspach już otrzeźwiła część polityków i społeczeństw.

I na koniec jeszcze tzw. taśmy Kaczyńskiego. Wszyscy podsłuchują wszystkich. To przykre, ale z drugiej strony zapewnia przejrzystość życia społecznego. Cała ta sprawa jest wyjątkowo nadmuchana, a najważniejsze co pokazuje, to że nie mamy jeszcze w Polsce władzy absolutnej. Instytucje polityczne wzajemnie siebie blokują. I to jest również optymistyczne!

A teraz - aby do wiosny. Więcej słońca, więcej zieleni, a świat będzie na prawdę optymistyczny.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Ten sam

Widziales obradu RM Lbn nt gorek ? Zebranie jak u Aniola w Alternatywy 4 ...

G
Gość

Pleciesz ... Swidnik alternatywa dla okecia ? Brexit bez zalamania PLN ? Przykre ze tasmy wyjrzaly na swiatlo dzienne ? Wez paracetamol ... nie gwiazdorz ...

J
Jelonek

Tak, referendum, bo tak łatwiej, niech się lud wypowie... Urzędnicy boją się podejmować decyzje, lepiej zrzucić na kogoś odpowiedzialność... A lud najczęściej czeka tylko na chleb i igrzyska i wybiera tak, jak teraz możemy obserwować w centrali... To ja wolę autorytarnego decydenta, która podejmuje przemyślane decyzji i potrafi argumentować merytorycznie dlaczego tak, a nie inaczej. I się łatwo nie wycofuje. Ta sprawa górek chyba już od czasów dinozaurów się ciągnie.

o
oPozycja

"Nie mieszczą się w zakresie przedmiotowym referendum sprawy indywidualne, które powinny
być załatwiane przez organ w drodze aktu administracyjnego w sformalizowanym trybie, z
zachowaniem szczegółowo uregulowanej procedury, z dopuszczeniem środków
zaskarżenia mających na celu kontrolę i weryfikację aktu."

Nie dalej jak miesiąc temu Kurier Lubelski rozdawał kalendarze sponsorowane przez wybrany podmiot gospodarczy, dla którego za pieniądze publiczne postanowiono powtórzyć hucpę sprzed 73 lat.

Pan redaktor powinien jeszcze raz przeczytać swoje własne (?) zestawienie decyzji o referendum ws. przyszłości Górek Czechowskich oraz tego o Brexit.

Dodaj ogłoszenie